Rosja

Emiraty – tam rosyjscy miliarderzy omijają sankcje Zachodu na masową skalę

Rosyjskie elity finansowe wciąż znajdują skuteczne sposoby na ominięcie zachodnich sankcji. Najnowsze dane potwierdzają, że Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się kluczowym centrum przenoszenia aktywów rosyjskich oligarchów, których kapitał od początku wojny przepływa tam w tempie niespotykanym od lat. Według szefa rosyjskiej Federalnej Służby Podatkowej (FNS) Daniiła Jegorowa, z Rosji do ZEA wytransferowano już około 1 biliona rubli, czyli ponad 12,7 mld dolarów.

2 min czytania
Fot. via ChatGPT
Fot. via ChatGPT
Rosyjskie elity finansowe wciąż znajdują skuteczne sposoby na ominięcie zachodnich sankcji. Najnowsze dane potwierdzają, że Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się kluczowym centrum przenoszenia aktywów rosyjskich oligarchów, których kapitał od początku wojny przepływa tam w tempie niespotykanym od lat. Według szefa rosyjskiej Federalnej Służby Podatkowej (FNS) Daniiła Jegorowa, z Rosji do ZEA wytransferowano już około 1 biliona rubli, czyli ponad 12,7 mld dolarów.

To potwierdza informacje publikowane również przez zachodnie media, w tym Financial Times, Reuters, Bloomberg oraz amerykański think tank Center for Advanced Defense Studies (C4ADS), które od miesięcy opisują nieformalny „most finansowy” między Moskwą a Dubajem – centrum luksusu, prywatnych banków i niskich regulacji.

Informacje FNS korelują z doniesieniami „Financial Times”, który pisał, że w pierwszym tygodniu wojny na Ukrainie szeregi rosyjskich luksusowych willi i jachtów w Dubaju gwałtownie się zapełniły.

Z kolei w raportach Bloomberga odnotowano, że tylko między marcem a czerwcem 2022 r.:

  • ponad 100 prywatnych samolotów zarejestrowanych w Rosji wylądowało w ZEA,

  • liczba rosyjskich transakcji nieruchomości w Dubaju wzrosła o 67%,

  • rosyjscy nabywcy stali się jedną z trzech największych grup inwestorów.

Według „The Guardian” część rosyjskich miliarderów kupowała apartamenty za gotówkę — po kilka na raz — traktując je jako „skarbce” omijające instrumenty sankcyjne UE i USA.

Zjednoczone Emiraty Arabskie oficjalnie nie wspierają Rosji, ale nie przyłączyły się do żadnych zachodnich sankcji. Dzięki temu:

  • rosyjskie firmy mogą swobodnie otwierać konta w lokalnych bankach,

  • aktywa w ZEA nie są zamrażane,

  • dubajskie porty umożliwiają przeładunek towarów sankcjonowanych,

  • prywatne firmy prawne i księgowe obsługują setki funduszy powiązanych z Rosją.

Eksperci C4ADS oceniają, że ZEA stały się „globalną pralnią dla rosyjskiego majątku”, do której migrują nie tylko oligarchowie, lecz również firmy energetyczne i zbrojeniowe korzystające z luk prawnych.

Jegorow zapewnia, że transfer 1 biliona rubli jest „normalną praktyką biznesową”. Tymczasem zachodnie analizy mówią coś zupełnie innego:

  • UE wskazuje, że Emiraty stały się największym w regionie hubem re-eksportowym dla podzespołów elektronicznych, mikroprocesorów i technologii podwójnego zastosowania, które trafiają później do Rosji.

  • USA w 2023 i 2024 r. nałożyły sankcje na kilkadziesiąt firm z ZEA podejrzanych o współpracę z rosyjskim sektorem wojskowym.

Mimo to Dubaj przyciąga rosyjskich miliarderów swoim kluczowym atutem: brakiem transparentności finansowej i niechęcią do współpracy z zachodnimi organami ścigania.

Luksusowe nieruchomości, prywatne marina, golden visas, elitarne banki – wszystko to sprawia, że rosyjskie fortuny płyną do ZEA szerokim strumieniem.

Według UAE Property Portal, od 2022 r.:

  • sprzedaż nieruchomości dla klientów z Rosji wzrosła o ponad 200%,

  • Rosjanie stali się drugą największą grupą zagranicznych nabywców w Dubaju.

ZEA nie ukrywają, że korzystają finansowo na rosyjskim exodusie – choć tworzy to napięcia z partnerami z Zachodu.

 

Zenon Witkowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej