Rosja

Kreml uderzy w pamięć o Wołyniu? -Zapowiada ujawnienie "dokumnetów"

Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji ostrzega, że rosyjskie służby przygotowują operację informacyjną wymierzoną w relacje Polski i Ukrainy. Według szefa Centrum, Andrija Kowałenki, FSB ma 5 lipca opublikować „sfałszowane dokumenty” dotyczące wydarzeń z okresu II wojny światowej, w szczególności tragedii wołyńskiej. Celem ma być wywołanie kolejnej fali emocji i sporów między Warszawą a Kijowem.

2 min czytania
Fot. kremlinrucc40
Fot. kremlinrucc40
Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji ostrzega, że rosyjskie służby przygotowują operację informacyjną wymierzoną w relacje Polski i Ukrainy. Według szefa Centrum, Andrija Kowałenki, FSB ma 5 lipca opublikować „sfałszowane dokumenty” dotyczące wydarzeń z okresu II wojny światowej, w szczególności tragedii wołyńskiej. Celem ma być wywołanie kolejnej fali emocji i sporów między Warszawą a Kijowem.

— „Rosja nadal podejmuje kroki, by wbić klin między Polskę i Ukrainę” — napisał Kowałenko, cytowany przez Interfax-Ukraina. Według ukraińskich źródeł za tego typu operacje ma odpowiadać osobiście dyrektor FSB Aleksandr Bortnikow, a rosyjskie media państwowe miały już otrzymać zadanie szerokiego nagłaśniania przygotowanej narracji.

Sprawa jest szczególnie drażliwa, ponieważ dotyczy Wołynia — jednej z najboleśniejszych kart w historii relacji polsko-ukraińskich. To właśnie takie tematy Kreml od lat wykorzystuje do podgrzewania emocji, wzmacniania wzajemnej nieufności i osłabiania współpracy państw wspierających Ukrainę w wojnie z Rosją. Ukraińskie media wskazują, że planowana publikacja fałszywych materiałów ma służyć nie debacie historycznej, lecz operacji wpływu.

Ostrzeżenie pojawia się w czasie, gdy w Polsce narasta dyskusja o możliwych rosyjskich prowokacjach. Radosław Sikorski mówił wcześniej o ryzyku działań hybrydowych i zwrócił się bezpośrednio do Władimira Putina słowami: — „Wiemy, co planujesz. Nie rób tego”. Według doniesień USA rozważane scenariusze mogą obejmować także ograniczone prowokacje militarne lub ataki pod fałszywą flagą, które Rosja próbowałaby przypisać Ukrainie.

W tym kontekście zapowiadane „dokumenty” należy traktować z najwyższą ostrożnością. Jeśli ostrzeżenia Kijowa się potwierdzą, Kreml po raz kolejny spróbuje wykorzystać prawdziwą historyczną ranę jako narzędzie wojny informacyjnej — nie po to, by wyjaśniać przeszłość, ale by uderzyć w bezpieczeństwo regionu dziś.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej