Rosja

Kryzys w rosyjskiej gospodarce. Robotnicy wychodzą na ulice

W kolejnych regionach Rosji wybuchają protesty robotników, którym przestano płacić pensje z uwagi na kłopoty w rosyjskim budżecie. Na ulice wychodzą budowlańcy, pracownicy drogowi czy wiertacze na polach naftowych.

1 min czytania
Fot. kremlin.ru
Fot. kremlin.ru
W kolejnych regionach Rosji wybuchają protesty robotników, którym przestano płacić pensje z uwagi na kłopoty w rosyjskim budżecie. Na ulice wychodzą budowlańcy, pracownicy drogowi czy wiertacze na polach naftowych.

Jakiś czas temu do Władimira Putina skierowano petycję, w której apelowano o zmuszenie lokalnych władz i kierownictwa państwowych koncernów do wypłaty zaległych wynagrodzeń. Petycja jednak nie przyniosła rezultatu, wobec czego w kolejnych miastach wybuchają strajki.

To efekt coraz gorszej kondycji rosyjskiej gospodarki. Wedle danych Rosstatu, na koniec października zaległości płacowe były trzy razy większe niż rok wcześniej. Latem na skraju bankructwa stanęło 47 proc. największych rosyjskich firm drogowo-budowalnych. To spowodowało spadek produkcji sprzętu i materiałów budowalnych, co z kolei poskutkowało problemami dostawców usług i surowców dla przemysłu maszynowego i budowlanego. Opóźnienia w wypłatach dotykają też sektora energetycznego. Złość społeczeństwa nasilają przy tym doniesienia o ogromnych zarobkach wysokich urzędników.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej