Rosja

Moskwa grozi Kijowowi regularnymi atakami i wzywa cudzoziemców do opuszczenia stolicy Ukrainy

Rosja oficjalnie zagroziła rozpoczęciem „systematycznych ataków” na obiekty wojskowe i centra dowodzenia w Kijowie. W ostrym komunikacie rosyjskie MSZ wezwało cudzoziemców, dyplomatów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych do jak najszybszego opuszczenia ukraińskiej stolicy. Władze Ukrainy odpowiadają, że jest to element rosyjnego szantażu psychologicznego i wojny informacyjnej.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (combat approved)
Fot. Screenshot - YouTube (combat approved)
Rosja oficjalnie zagroziła rozpoczęciem „systematycznych ataków” na obiekty wojskowe i centra dowodzenia w Kijowie. W ostrym komunikacie rosyjskie MSZ wezwało cudzoziemców, dyplomatów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych do jak najszybszego opuszczenia ukraińskiej stolicy. Władze Ukrainy odpowiadają, że jest to element rosyjnego szantażu psychologicznego i wojny informacyjnej.

Komunikat opublikowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji pojawił się po serii intensywnych rosyjskich ataków na obwód kijowski oraz ukraińskich uderzeniach na cele wojskowe na okupowanych terenach i w głębi Rosji.

„Rosyjskie siły zbrojne rozpoczynają systematyczne ataki na obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego w Kijowie” — przekazał rosyjski resort dyplomacji.

Według Kremla celem mają być miejsca „projektowania, produkcji i przygotowania do użycia dronów”, a także centra dowodzenia i infrastruktura wojskowa. Rosja oskarża jednocześnie Ukrainę o wcześniejszy atak na budynki w okupowanym Starobielsku.

W wyjątkowo mocnym fragmencie komunikatu rosyjskie MSZ zaapelowało do zagranicznych dyplomatów i pracowników organizacji międzynarodowych o opuszczenie Kijowa.

„Ostrzegamy obywateli zagranicznych, w tym personel placówek dyplomatycznych i przedstawicielstw organizacji międzynarodowych, o konieczności jak najszybszego opuszczenia miasta” — napisano.

Na rosyjskie groźby szybko odpowiedział Andrij Sybiha. Szef ukraińskiej dyplomacji podkreślił, że Ukraina rozmawia z partnerami międzynarodowymi, aby nie ulegać presji Moskwy.

„Nie ma potrzeby ulegania temu rosyjskiemu szantażowi” — oświadczył Sybiha cytowany przez ukraińskie media.

W tle eskalacji trwa intensywna wojna dronowa i rakietowa pomiędzy obiema stronami konfliktu. Ukraińskie dowództwo poinformowało w poniedziałek o uderzeniach na rosyjskie magazyny paliwa, składy amunicji i węzły łączności m.in. w obwodzie briańskim oraz na okupowanym Krymie.

„Siły Obrony Ukrainy będą nadal systematycznie podejmować działania mające zmusić Rosję do zakończenia zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie” — przekazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Według władz ukraińskich Rosja przeprowadziła w ostatnich dniach jedne z największych nalotów od początku wojny. W nocy z soboty na niedzielę miało zostać wystrzelonych około 600 dronów i 90 pocisków rakietowych, w tym hipersoniczne rakiety Oriesznik.

Eksperci wojskowi zwracają uwagę, że rosyjskie ostrzeżenia mogą mieć podwójny cel: psychologiczne zastraszenie mieszkańców Kijowa oraz próbę wywarcia presji na zachodnich partnerów Ukrainy. Podobne komunikaty Moskwa publikowała już wcześniej przy okazji eskalacji konfliktu i dużych ukraińskich operacji dronowych.

Analitycy przypominają również, że rosyjska narracja o „uderzeniach odwetowych” jest elementem szerszej wojny propagandowej prowadzonej równolegle z działaniami militarnymi.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej