Uwaga
1. W szczycie kryzysu w ochronie zdrowia, masowej wręcz likwidacji oddziałów ginekologiczno -położniczych, głównie w szpitalach powiatowych, a także wydawania przez resort zdrowia kolejnych rozporządzeń zapowiadających ograniczenia w finansowaniu kolejnych procedur medycznych, niespodziewanie w imieniu rządu zabrał głos nie minister zdrowia, ale Maciej Berek, który jest ministrem członkiem Rady Ministrów i jednocześnie pełni funkcję „nadministra”, czyli osoby nadzorującej innych ministrów w sprawie wdrażania polityki rządu. Minister w jednej z prywatnych rozgłośni radiowych stwierdził, że szpitale leczące pacjentów poza przyznanymi limitami w kontraktach zawartych z NFZ i żądające za to zapłaty od Funduszu, są nieuczciwe i w związku z tym konieczne jest zmniejszenie poziomu refundacji za takie usługi do 40%. Ta wypowiedź oznacza ni mniej ni więcej, tylko tyle, że pacjenci muszą tak planować swoje zachorowania, aby mogły się one zmieścić w przyznanych szpitalom limitach, ale jeżeli będą