Czy Polska wygra ,,mecz o budżet'' w UE?
Walka o budżet Unii Europejskiej na lata 2021-2027 z fazy „bitwy na przecieki” przeszła do fazy konkretów. W ostatnią środę 2 maja w Polsce obchodzono Święto Flagi, a w Parlamencie Europejskim w Brukseli przewodniczący Jean Claude-Juncker przedstawił projekt następnej siedmioletniej „perspektywy finansowej” UE. Polska przyjąć go może z dużym zadowoleniem, choć przestrzegam przed hurra optymizmem - „mecz budżetowy” dopiero się zaczął. Na razie jednak, mówiąc językiem wyścigów samochodowych Formuły 1, uzyskaliśmy tzw. pool position. Owe przecieki, które w zeszłym tygodniu miały nas wytrącić z równowagi, a być może zmusić do popełnienia jakichś błędów, ukazały się miedzy innymi w prestiżowych europejskich gazetach, jak niemiecki „Frankfurter Allgemeine Zeitung” czy brytyjski „Financial Times”. Niemieccy dziennikarze,wzorem niemieckich polityków, natrętnie sugerowali, że Polska obejdzie się smakiem i straci olbrzymie pieniądze, ponieważ w nowych unijnych „wspólnych ramach finansowych” znaj