Ryszard Czarnecki: Widmo eurosceptycyzmu krąży po Europie
Wybory w trzecim co do wielkości kraju Unii Europejskiej potwierdziły ogólną tendencję na Starym Kontynencie: widmo eurosceptycyzmu krąży po Europie. Poprawiony „bon-mot” Karola Marksa oddaje istotę sprawy ‒ obywatele kolejnych państw członkowskich UE pokazują Brukseli żółtą kartkę albo, co bardziej krewcy, na przykład południowcy w przypadku Italii, gest Kozakiewicza. Jeżeli dwoma największymi zwycięzcami włoskich wyborów są partie polityczne, które w Parlamencie Europejskim należą do dwóch frakcji euronegatywistów ‒ to właśnie ten fakt wystarczy za najlepszy komentarz.