Obama. Czas na spłatę długów?
Tuż po wyborach na stronie Baracka Obamy pojawił się dokument podpisany przez dziesiątki pro-aborcyjnych grup. Wzywa się przyszłego prezydenta do spełnienia wyborczych deklaracji.
Kategoria
Podkategoria: Rodzina
Tuż po wyborach na stronie Baracka Obamy pojawił się dokument podpisany przez dziesiątki pro-aborcyjnych grup. Wzywa się przyszłego prezydenta do spełnienia wyborczych deklaracji.
Aborcja pozostaje aborcją, niezależnie od tego, czy dokonuje się jej chirurgicznie, czy farmakologicznie. Jest zatem zawsze zabójstwem, bo embrion od samego początku istnienia to istota ludzka, której należą się wszystkie prawa człowieka. Zwrócił na to uwagę kard. Javier Lozano Barragán w związku z mającą nastąpić 18 grudnia decyzją rady administracyjnej Włoskiej Agencji Farmaceutycznej o wprowadzeniu w szpitalach tabletki RU 486. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia przypomniał, że ten środek wczesnoporonny został wyraźnie napiętnowany w ogłoszonej 12 grudnia instrukcji Kongregacji Nauki Wiary „Dignitas personae".
Takie statystyki przekazała dziennikowi rzeczniczka polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Aleksandra Józefowska.
Planned Parenthood Federation of America to amerykański oddział międzynarodowej organizacji International Federation of Planned Parenthood (z siedzibą w Londynie), której polskim oddziałem jest Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
W dniu 10 grudnia 2008 r. ONZ będzie obchodzić 60-tą rocznicę Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Przy tej okazji radykalne grupy pro-aborcyjne mają zamiar zgłosić Zgromadzeniu Generalnemu ONZ petycję w sprawie powszechnego prawa do aborcji.
Naukowcy z Nowej Zelandii opisali wyniki swoich badań w renomowanym przeglądzie naukowym British Journal of Psychiatry.
Oferta pojawiła się na stronie oddziału Planned Parenthood ze stanu Indiana. Reklama głosi: "Bon podarunkowy może być wykorzystany na usługi związane z kontrolą urodzin, zgodnie z wyborem obdarowanej" i stawia pytanie: "Dlaczego nie kupisz w tym okresie świątecznym ukochanej osobie prezentu, którego naprawdę potrzebuje?"
Film „Dlaczego aborcja?” nakręcony przez Stowarzyszenie Planowania Rodziny, w którym autorzy przekonują, że każda kobieta ma prawo do aborcji, staje się podstawowym materiałem edukacyjnym w brytyjskiej szkole. Aktorki odgrywają w nim role kobiet, opowiadających o tym dlaczego zdecydowały się na zabieg. Najczęściej przyczyną jest zła sytuacja materialna lub obawa przed zepsuciem relacji z rodzicami czy chłopakiem. Film podsumowuje dyskusja uczniów o postawach kobiet – jak argumentują – aborcja jest całkowicie bezpieczna. Przywódcy religijni nie mają prawa do dyktowania kobietom co mają robić. Przekonuje się, że przerwanie ciąży nie musi być przykrym doświadczeniem, zaś pogląd, że aborcja może uczynić kobiety bezpłodnymi, jest mitem.
Była francuska minister zdrowia i była przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Simone Veil została wybrana w pierwszej turze głosowania do Akademii Francuskiej. Wybrano ją 22 głosami na 29 głosujących. Pozostałe oddane głosy to 5 białych kartek i 2 białe z zaznaczonym krzyżem. Od tej chwili Veil będzie zasiadać na trzynastym fotelu należącym do byłego premiera Pierre'a Messmera, zmarłego 29 sierpnia 2007 roku. Prezydent Nicolas Sarkozy natychmiast wyraził swoją „wielką radość” z tej wiadomości i pozdrowił „kobietę stanu”, służącą zawsze Francji i pogratulował jej nieustającej odwagi w jej walkach o wyzwolenie kobiet. - Należy ona do wspólnotowej pamięci Francuzów, którzy doceniają jej wolność i niezależność ducha. Jest ona dla nas wszystkich przykładem - powiedział Sarkozy. W kampanii prezydenckiej 2007 roku Simone Veil była jedną z "twarzy" jego sztabu wyborczego.
Może trudno w to uwierzyć, ale od brutalnego mordowania nienarodzonych dzieci do szlachetnej działalności dającej radość rodzicielstwa tysiącom ludzi jest tylko jeden krok. Świadectwa tych, którzy go zrobili są jednak szokujące. To najbardziej znane, które przedstawia od lat amerykański lekarz, dr Bernard Natanson otworzyło na sprawy życia i śmierci już setki tysięcy oczu. Czyj sprzeciw wobec aborcji może budzić większe zainteresowanie niż człowieka, który wykonał ich w życiu kilkanaście tysięcy? Zachodnie, głównie hiszpańskie i amerykańskie, media zainteresowały się ostatnio wyznaniem serbskiego ginekologa, Stojana Adasevicia, który ma na swoich rękach krew - jak sam przyznaje - 48 tysięcy dzieci. Jego historia jest niezwykła nie tylko z powodu tej szokującej liczby.
Senator Ron Boswell oskarżył autorów dokumentu o propagowanie w ten sposób doktryny „charakterystycznej dla reżimu hitlerowskiego” i „rewizję założeń eugenicznych”, które dla hitlerowców miały na celu udoskonalenie rasy aryjskiej poprzez usuwanie podludzi. Senator dodał, iż dokument wskazuje, że „niektóre istoty ludzkie są warte więcej niż inne” i pozwala organizacjom pro-aborcyjnym „decydować, kto zasługuje na życie”.
Zatrzymany w Poznaniu ginekolog namawiał młodą kobietę, żeby przeprowadziła aborcję. We Francji jego kolega po fachu organizuje po raz kolejny wielkie czuwanie modlitewne za nienarodzone dzieci i ich mamy. "Lekarz", który namawiał do zabójstwa próbował przekupić przybyłych na miejsce policjantów, potem obrzucił ich wyzwiskami. Po badaniu zawartości alkoholu we krwi okazało się, że w jego krwi jest bliko promil alkoholu. Sprawę bada prokuratura. Za nakłanianie do aborcji grozi mu do trzech lat więzienia.