Świadectwo. Od gangstera do apostoła Jezusa
- Po rozwodzie rodziców zacząłem kraść. Chciałem zwrócić czyjąś uwagę na ból, jaki miałem w sobie. Niestety mój ojciec, który był policjantem, nie rozumiał tego, co się ze mną działo i bił mnie po każdej kradzieży. Kiedy miałem piętnaście lat trafiłem do izby zatrzymań dla młodocianych przestępców. Tam mój gniew narastał i zawsze wdawałem się w bójki z innymi młodocianymi przestępcami. W tym samym czasie wyrzucono mnie ze szkoły. Kradzież była jedynym „zawodem”, który znałem. Ponownie popełniałem kradzieże. Nikt mnie nie kochał. Zażywałem środki przeciwbólowe, narkotyki i upijałem się - mówi w swoim wyznaniu oraz świadectwie nawrócenia były gangster.