Kuchnia i przepisy
Starając się gotować orientalnie, napotykam czasem na drobne przeszkody w postaci dostępności składników. Niektóre z nich można kupić w dobrej cenie przez Internet, a niektórych albo nie ma, albo są w nieopłacalnej i śmiesznie drogiej cenie. Na przykład koreańska, marynowana żółta rzodkiew, którą używa się do potrawy zwanej gimbap (takie koreańskie, mięsne sushi, dokładniej opiszę je w następnym poście) jest do kupienia w Internecie, niestety cena wraz z przesyłką mnie zniechęciła. I co wtedy robię? Szukam przepisu na dany produkt, wszak żółte, marynowane rzodkiewki na drzewach nie rosną ;) Przepis znalazłam u Dr. Ben Kima. Prosty i szybki w realizacji, dzięki czemu już po dwóch dniach mogłam cieszyć się gimbapami (tyle potrzeba, by rzodkiew się ukisiła).