Załużny stanie do walki o prezydenturę?
Jak podają media, były naczelny dowódca sił zbrojnych Ukrainy Wałerij Załużny może stanąć do wyścigu o urząd głowy państwa w następnych wyborach prezydenckich na Ukrainie.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Jak podają media, były naczelny dowódca sił zbrojnych Ukrainy Wałerij Załużny może stanąć do wyścigu o urząd głowy państwa w następnych wyborach prezydenckich na Ukrainie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że przedstawił prezydentowi Stanów Zjednoczonych postulat, by gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy obowiązywały nawet przez okres półwiecza.
O godz. 19 czasu polskiego na Florydzie dojdzie do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, w czasie którego przywódcy omówią warunki zakończenia wojny na Ukrainie, w tym gwarancji bezpieczeństwa dla napadniętego przez Rosję państwa. Tymczasem szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow odgraża się w mediach, że jeśli na Ukrainę trafią kontyngenty zachodnich państw, to „staną się uzasadnionym celem rosyjskich sił zbrojnych”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyruszył do Stanów Zjednoczonych na serię spotkań, które – w jego ocenie – mogą mieć kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu wojny. Przed rozmową z amerykańskim przywódcą zaplanował także wizytę w Kanadzie, gdzie spotka się z premierem Mark Carney. Kijów jasno sygnalizuje, że nadchodzące dni będą testem realnej gotowości Zachodu do udzielenia Ukrainie twardych gwarancji bezpieczeństwa.
Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski nie ma wątpliwości: realny koniec wojny na Ukrainie nie oznacza trwałego pokoju, lecz co najwyżej kruchy i potencjalnie krótkotrwały rozejm. W rozmowie z Interią polityk podkreśla, że obecne koncepcje dyplomatyczne bardziej sprzyjają Moskwie niż Kijowowi, a ciężar ustępstw przesuwany jest na stronę ukraińską, bez proporcjonalnych gwarancji bezpieczeństwa.
Jak podają media cytujące ekspertów i think tanki, rosyjska gospodarka weszła w fazę wyraźnej stagnacji, a wcześniejsze odbicie – oparte niemal wyłącznie na wydatkach wojennych – wyczerpało już swój potencjał. Dane za końcówkę 2025 roku mają pokazywać, że model „ekonomii frontowej” przestaje działać, a koszty tej strategii coraz boleśniej odczuwają zwykli obywatele Federacji Rosyjskiej.
Wszystko wskazuje na to, że pokój na Ukrainie jest coraz bliżej. Prezydent Ukrainy Zełenski zapowiedział, że wkrótce uda się z wizytą do rezydencji Donalda Trumpa na Florydzie. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa złożyła z kolei istotną deklarację.
Polska będzie – na zaproszenie USA – uczestniczyć w tym roku w szczycie grupy G20 w Miami. Z tej okazji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow postanowił wypowiedzieć się na temat naszego kraju.
Prezydent Wołodymyr Zełenski ujawnił zaktualizowaną, 20-punktową wersję projektu planu pokojowego przygotowywanego przy udziale Stanów Zjednoczonych. Dokument – opublikowany dzień po briefingu dla mediów – zakłada natychmiastowe zawieszenie broni oraz uznanie obecnej linii walk za de facto linię rozgraniczenia. To istotna zmiana tonu wobec wcześniejszych koncepcji, które wyraźniej akcentowały pełne wycofanie wojsk rosyjskich z całego Donbasu jako warunek wstępny rozmów.
Ukraińskie dowództwo oficjalnie potwierdziło wycofanie wojsk z miasta Siewiersk w obwodzie donieckim. Informację przekazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, podkreślając, że decyzja była podyktowana znaczną przewagą rosyjskich sił w ludziach i sprzęcie oraz chęcią ograniczenia strat po stronie ukraińskiej.
Rosyjską opinią publiczną wstrząsnęły kolejne doniesienia podważające moralny autorytet ludzi stojących na samym szczycie państwowo-cerkiewnej hierarchii. Gdy emocje po spekulacjach dotyczących osobistych wyborów religijnych Władimira Putina jeszcze nie opadły, niezależny portal śledczy ujawnił informacje, które uderzają bezpośrednio w głowę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Wystąpienie Władimira Putina podczas grudniowej „gorącej linii” okazało się dla części rosyjskiej opinii publicznej wstrząsem, którego nikt nie przewidywał. W trakcie transmitowanego programu prezydent Rosji nie tylko pozytywnie odniósł się do praktyk powszechnych w regionach muzułmańskich, ale zrobił to w sposób, który dla środowisk określających się jako obrońcy „ruskiego miru” zabrzmiał jak ideologiczna zdrada. Słowa o zawieraniu małżeństw przez dzieci, przedstawione jako „dobra tradycja Kaukazu”, natychmiast uruchomiły lawinę komentarzy i oskarżeń, że Kreml porzuca dotychczasowy, prawosławny wizerunek państwa.
Ukraińska wojna z Rosją coraz wyraźniej wychodzi poza front lądowy i Morze Czarne. Jak opisuje amerykański magazyn „Forbes”, Kijów zaczął uderzać w rosyjską „flotę cieni” — sieć tankowców wożących ropę z pominięciem zachodnich sankcji — już nie tylko na akwenach wokół Krymu, lecz także na Morzu Śródziemnym. To sygnał, że kampania morska przeciwko infrastrukturze paliwowej Kremla zaczyna nabierać szerszego wymiaru i przestaje być jedynie regionalną potyczką.
Trzy znane polskie organizacje pozarządowe zostały oficjalnie zdelegalizowane na terytorium Federacji Rosyjskiej. Prokuratura Generalna FR zakazała działalności Fundacji im. Stefana Batorego, Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego oraz Fundacji Wolność i Demokracja, oskarżając je o realizowanie „wrogiej polityki wobec Rosji”.
Choć konsulat Rosji w Gdańsku został formalnie zamknięty, Moskwa nie zamierza łatwo oddać zabudowań przy ul. Stefana Batorego. Ambasada Federacji Rosyjskiej zapowiedziała, że w obiekcie ma pozostać pracownik administracyjno-techniczny, co w praktyce blokuje fizyczne przejęcie nieruchomości przez stronę polską.